List zrodzony z Bezsilności
Jak długo jeszcze
każesz mi stać nad sobą,
wytykać moje błędy
i szukać dziur w mojej osobowości?
W i e m .
Moje rozczłonkowane
ciało już dawno gnije.
Rozrzucone po całym
domu.
Skaziło powietrze
cierpkim smrodem
umierających marzeń.
Poddałem się. Już
nie chcę zszywać członków.
Jak rozbite lustro
mojej przyszłości
chcę
zostać poddany recyklingowi.
Góra śmieci to nie
moje przeznaczenie,
tym stała się moja
dusza, kiedy spróbowałem
ż y
ć …
Życiem
człowieka.
Komentarze
Prześlij komentarz