Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Maski: Rozdział I

Wiem, że wszyscy nosimy  maski . Czy jest grzechem, kiedy choć myślę o jej ściągnięciu? Lecz skoro cały świat został już dawno potępiony... czy mogę pozwolić sobie na jeszcze jedno bezeceństwo? ***                     To był zwyczajny dzień we wsi. Każdy pracował, a po pracy przychodził czas na odpoczynek. Tak mała miejscowość tętniła życiem na poszczególnych połaciach ziem należących do rodzin majętniejszych w ciągu dnia, lecz wieczorem starsza część populacji kładła się spać, dorośli czasem odwiedzali się w domostwach, ułożywszy do snu swoje dziatki, za to młodzież zaczynała żyć – po obfitej z reguły pracy, spotykali się na obrzeżach lasu, pod domem rówieśników, albo pod wierzbą niedaleko przystanku.                     Tego wieczora John nie miał ochoty zarywać nocki, łażąc i wygłupiając się ze znajomymi. Nie wiedział, dlaczego, ale czuł, jakby coś w nim mó...