Urodziłem się artystą

Dryfuję w oceanie czasu, nie jestem ani tu ani nigdzie innej.
Uciekam od miłości, marzeń i rzeczywistości.
Nic co przemijające na tym świecie nie jest mi atrakcyjne.

Urodziłem się najsłabszym z gatunków.
Urodziłem się artystą.
Dlatego niechybnie umrę młodo,
a pochowają mnie z moimi ideałami.

Właśnie teraz
rozpadam się
na miliony

k a w a ł k ó w.
.

Komentarze